Przed nami Podlaskie Sploty-VII Festiwal Tkactwa
W roli głównej: len.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, która odbyła się w naszej PIKotece zdradziliśmy szczegóły zbliżającej się kolejnej edycji Podlaskich Splotów- VII Festiwalu Tkactwa. To projekt, który na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń popularyzujących kulturę tradycyjną w naszym mieście.
Obecna na konferencji Wiesława Burnos, wicemarszałek Województwa Podlaskiego przyznała, że z dużą radością oczekuje kolejnej edycji festiwalu.
Bardzo się cieszę, że Podlaski Instytut Kultury popularyzuje tradycyjne tkactwo – powiedziała. – Mam nadzieję i głęboko wierzę w to, że nasze podlaskie tkaniny tradycyjne staną się wkrótce dobrem narodowym. Ochrona tej tradycji jest trudna, ale niezwykle ważna. Podlaski Instytut Kultury bardzo dobrze realizuje to zadanie. Cieszę się, że to właśnie len patronuje tegorocznej edycji. Tkaniny lniane są przepiękne, ale ich zrobienie wymaga ogromnej pracy.
Nasz dyrektor Bartłomiej Trzeciak zaprosił wszystkich na wydarzenia zaplanowane w dniach 6-7 czerwca.
Czerwiec rozpoczniemy pod znakiem tkactwa – powiedział. – Bardzo się cieszę się, ze idea festiwalu tak skutecznie trafiła w gust mieszkańców naszego miasta i regionu. Jestem dumny, że z powodzeniem realizujemy jedno ze naszych podstawowych zadań, czyli chronimy i popularyzujemy tradycyjne rzemiosło. Tkactwo ma coraz więcej entuzjastów, mam nadzieję że spotkamy się w pierwszy weekend czerwca.
Aleksandra Pluta etnografka z Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej, które jest jednym z partnerów Podlaskich Splotów-VII Festiwalu Tkactwa opowiedziała o tradycyjnych tkaninach lnianych, które dawniej były w naszym regionie bardzo popularne.
Len był jednym z podstawowych produktów, które od początku do końca powstawały na wsi – mówiła. – Było to zajęcie typowo kobiece. Len był potrzebny w gospodarstwie: z lnu tkano odzież, ale również płótno przeznaczone na sprzedaż. Len było podstawowym materiałem do wyrobu bielizny czy koszul. Kiedyś na wsi praktycznie każda kobieta miał swój lniany ogród, w którym uprawiała len. Zrobienie tkaniny z lnu było procesem żmudnym i pracochłonnym, ale efekty były piękne.
O szczegółach programu tegorocznej edycji festiwalu opowiedziała Agnieszka Jakubicz, kierownik naszego Działu Kultury Ludowej.
Podlaskie Sploty-VII Festiwal Tkactwa to kontynuacja pracy rozpoczętej przed laty przez Krystynę Kunicką – powiedziała. – Długo zastanawialiśmy się, jaka tkanina powinna patronować tegorocznej edycji. Nasz region jest bardzo bogaty w różne techniki, wiele z nich już prezentowaliśmy. Podczas zwiedzania jednej z wystaw w naszym regionie zaciekawił nas motyw lniany i technika tkania „w deski”. I to był nasz trop. Dzięki temu to właśnie len jest bohaterem zbliżającego się festiwalu. Do współpracy zaprosiliśmy mistrzynie i mistrzów tkactwa. Patronami wydarzenia są natomiast: Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej, Sokólski Ośrodek Kultury i Muzeum Ziemi Sokólskiej.
Program Festiwalu jest bardzo bogaty. W sobotę 6 czerwca zapraszamy do udziału w grze miejskiej pod nazwą „Operacja Len”. Tego dnia w naszej Galerii przy ul. J. Kilińskiego 8 pokażemy też wystawę tkanin wykonanych techniką „w deski”. Tkaniny udostępnili nam nasi partnerzy: Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej, Sokólski Ośrodek Kultury i Muzeum Ziemi Sokólskiej. W niedzielę 7 czerwca na dziedzińcu Pałacu Branickich staną namioty tkaczek i tkaczy z całej Polski. Wystąpią Zespół Pieśni i Tańca „Kurpie Zielone” oraz Kapela Batareja. Nie zabraknie zabaw i animacji z tkactwem w roli głównej.
Podczas konferencji Urszula Lengiewicz, koordynatorka festiwalu i tkaczka, zaprezentowała technikę tkania „w deski”.
Ta tkanina jest dziś niemal całkowicie zapomniana, cieszę się, ze możemy ja przypomnieć – mówiła. — Nazwa pochodzi od desek, czyli pomocniczych listewek, które w trakcie tkania były bardzo przydatne, m.in. umożliwiały wykonanie ażurów. To technika, która wymaga ogromnej precyzji i czasu, ale efekt jest naprawdę piękny. Len nie jest łatwym materiałem, a najbardziej czasochłonne jest osnucie krosna.
Podlaskie Sploty-VII Festiwal Tkactwa to nie tyko jeden czerwcowy weekend. To również warsztaty tkackie, na które w tym roku zgłosiła się rekordowa liczna chętnych – 359 osób. Efektem festiwalu będą też publikacja zawierająca wzory tkanin „w deski” i reportaż.
fot. P. Dołżyński / PIK




















