Jesteś na stronie: Spacer po kulturze – Port Kultury Tykocin
Treść strony

Spacer po kulturze – Port Kultury Tykocin

Spacer po kulturze – Port Kultury Tykocin

Nasz spacer po kulturze otwiera Port Kultury Tykocin.

Na naszej stronie internetowej postanowiliśmy zaprezentować Państwu instytucje kultury działające na terenie województwa podlaskiego. Zależy nam, aby przybliżyć Państwu te miejsca, przedstawić osoby, które tam pracują, zapytać je, co takiego jest w kulturze, że właśnie z tą dziedziną postanowili związać swoje zawodowe życie. Naszym celem jest pokazanie wszystkich placówek: małych, średnich i dużych, tych, które funkcjonują w większych ośrodkach i tych z małych miasteczek. Wspólnym mianownikiem będzie kultura i pasja do jej tworzenia i popularyzowania. 

Port Kultury Tykocin

Tykocin to przepiękne miasteczko położone nad Narwią. Ma bogatą historię i zabytki, które co roku przyciągają  mnóstwo turystów. Czy to zainteresowanie wpływa na ofertę kulturalną miasteczka? Jak sprawić, żeby mieszkańcy i przyjezdni korzystali z propozycji kulturalnych? To zadanie, które na co dzień realizuje zespół Portu Kultury Tykocin.

Port Kultury mieści się przy ulicy Złotej 4. Stały zespół nie jest liczny, tworzą go cztery osoby. Kieruje nimi Beata Maliszewska, która, jak mówi „od zawsze pasjonuje się sztuką i kulturą”. Właściwie można to uznać za odpowiedź na pytanie o to,  dlaczego zdecydowała się zawodowo zająć pracą w tym obszarze. Beata Maliszewska dodaje jednak, że ten wybór podyktowany był nieco szerszymi pragnieniami. Chciałam być częścią środowiska, które wspiera rozwój artystyczny i kulturalny społeczności – mówi. – Tak się stało i teraz realizuję swój cel, organizując różnorodne wydarzenia, promując wartości, jakie niesie sztuka, pokazując, że jest ważna w życiu, rozwija nas, uwrażliwia i wzbogaca.

Oferta Portu Kultury jest różnorodna i bogata, ale największe i najważniejsze z punktu widzenia pani dyrektor są trzy duże wydarzenia, które na stałe wpisały się w kalendarz miasteczka: Szturm Zamku w Tykocinie, Dni Tykocina i Biesiada Miodowa. Czekają na nie nie tylko mieszkańcy miasteczka, ale również turyści. To fantastyczna promocja Tykocina i tego co robimy – mówi Beata Maliszewska.

Publiczność i wszyscy, którzy korzystają z oferty Portu chwalą aktywność i pomysłowość zespołu. Ale tylko osoby pracujące tam na co dzień wiedzą, ile pracy i wysiłku trzeba włożyć w przygotowania i realizację kolejnych koncepcji.

To prawda, problemów jest wiele – przyznaje Beata Maliszewska. – Nie będę oryginalna, gdy powiem, że często ogranicza nas budżet. Musimy być elastyczni, bo nasz odbiorca ciągle się zmienia, wymagania rosną. Mamy potencjał, żeby temu sprostać, ale przy braku pieniędzy sam potencjał i zdolności to trochę za mało. Poza tym mój zespół jest bardzo mały, pracownicy często są przemęczeni. W tej sytuacji trudno czasem zachować równowagę między życiem prywatnym i zawodowym.

Rzeczywiście, wielu dyrektorów instytucji kultury wskazuje na tego typu bolączki. Wiedzą o czym mówią, bo chyba każdy z nich często pracuje ramię w ramię z podwładnymi, bo cel jest przecież najważniejszy. Czy zatem coś rekompensuje te niedostatki?

Na pewno nie nasze pensje – śmieje się Beata Maliszewska. – Ale świadomość, że mamy wpływ na kulturalne życie lokalnej społeczności jest nie do przecenienia. Lubimy poszerzać horyzonty, ta praca rozwija nie tylko tych, którzy do nas przychodzą, ale również nas samych. Ta bardzo twórcza interakcja jest chyba czymś co sprawia, że ciągle chcemy tu pracować.

Jak w każdej pracy, w kulturze są i sukcesy, i porażki. A co jest największym zawodowym osiągnięciem Beaty Maliszewskiej? Pani dyrektor bez namysłu odpowiada na to pytanie.

Zespół – mówi z przekonaniem. – To że udało mi się stworzyć zespół kreatywnych i zdolnych ludzi to mój największy sukces. Bez nich nie udałoby się tyle osiągnąć, to są fantastyczni ludzie.

Zdaniem Beaty Maliszewskiej, ludzie, z którymi pracuje to prawdziwi pasjonaci. Chcą się ciągle rozwijać, a praca daje taką możliwość. Spotkania z artystami, ciekawymi ludźmi i intelektualistami to stały element takiej drogi zawodowej. Wielu z pracowników, animatorów, instruktorów często może w pracy realizować swoje pasje, a to warto docenić, nawet jeśli czasem bywa trudno. Praca w sektorze kultury wciąga, angażuje, często wyczerpuje emocjonalnie, ale jednocześnie daje impuls do nowych działań. Kultura jest różnorodna, zmienna, czasami kapryśna i niepowtarzalna. Dla Beaty Maliszewskiej „jest lustrem społeczeństwa, które odzwierciedla jego wartości, sztukę i sposób myślenia”. Można tylko dodać, że nigdy nie wiemy, co to lustro nam pokaże. I to w kulturze intryguje najbardziej.

Redakcja: E. Świętochowska
fot. Port Kultury Tykocin